RSS
czwartek, 17 listopada 2005
My juz teraz 3G są...
W odpowiedzi na powtarzające sie pytanie odwiedzających anszego Bloga informuję, iż klasa w okresie wakacji NIE popełniła zbiorowego samobójstwa, choc C2H5 lał się strumieniami. Żyjemy i nadal uczestniczymy w batali z przeciwnościami natury, który zesłała nam Gimpel. Obecnie do nadrzędnych problemów przedmiotowych (przypomnę geografia została skreślona z listy lekcji, na które nasza klasa uczęszcza)należy... no właśnie zarazem wszystko, a zarazem nic. Marek stał się jakiś inny (nie wyzywa wszystkich od debili, który dostali się do Gimpla z łapanki na Rynku), Kryśka po staremu - ma nas za kretynów, którzy nie zdadzą matury, bo nie będe wiedzieli jak sie podpisać, Szlembi komformistka, która konformistką została, gdyz jej wybitna wiedza i inteligencja daje jej pewność, iż w walce z systemem prawdopodobieństwo (nowe słowo, które się na matematyce właśnie nauczyliśmy) jest zerowe. I tak chodzimy do szkoły eliminując problemy i siebie nawzajem...
czwartek, 19 maja 2005
Poszukiwany, Poszukiwana
Ogłoszenie:
Naszemu Koledze Garou zniknęła wskazówka od ciśnieniomierza piecowego :) Wszystkich którzy widzieli uciekającą wskazówke prosminy o kontakt z CBŚ lub numerem 112. Nie wykluczamy udziału osób trzecich w zniknięciu jak że ważnej rzeczy z piwnicy poszkodowanego (ślady włamania i złamania)


Informacja dla porywaczy: Oddajcie wskazówke albo naślemy na was seryjno-psychicznego morderce panią Wande T, która jest bardzo dobrym detektywem.
22:19, kermit32
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 25 kwietnia 2005
skool wars: episode 666: Plant attack

Polska

Nowy Targ

pewne LO, niedaleka przyszlosc:

cala rzeczywistosc zostala zdominowana przez blizej nieokreslona ciemna strone mocy zwanej potocznie biologia. sila ta pochlonela wszystkich bez reszty. kazdy dzien to starcie z nia. Przenikliwy krzyk siostry lorda vadera- Crystiny Lizard: "czy uczyles sie dzis 5 godzin biologii??!! " zabijal dech w piersiach. ogarnieci wplywem zlej mocy, mlodzi adepeci 2g  skazanej na meki i cierpienia szukali ratunku u mistrza yody (w tej czesci ze  wzgledu na ograniczony budrzet gra go niejaki zbiQnieV Coopec), ten slynacy ze swych filozoficznych madrosci dziwny osobnik, radzil mlodym jedi: moc po waszej jest stronie, a fizyka ta strona jest, kartkowki wiec bede robic wam! tu nastal ten smiech, gromki i plytki i zarazem. Lecz yoda stary byl i czesto opowiadal zarty co smieszne nie byly.

c.d.n.

22:16, garouuu
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 11 kwietnia 2005
Ktoś zapomniał
No i chyba ktoś sobie zapomniał że trzeba coś napisać, w każdym razie na pewno nie ja (starałem się zmuszać panów aby zrobili jakiś wpis, ale co tam oni mają inne sprawy na głowach np. czy przetrwają następny dzień??)
Streszczając cały długi okres przez który notek nie było napisze tylko tyle: Nie odnotowano ciekawych zdarzeń ( Garou obciął włosy i bierze ślub [tylko nie wiem z kim] )
Jak ktoś ma ciekawe propzycje to niech pisze.
18:34, kermit32
Link Komentarze (1) »
środa, 23 marca 2005
Świeta tylko troche inne
"A życie toczy sie dalej" nie wiem kto to powiedział ale od czegoś trzeba zacząć. No więc Pierwszy Dzień Wiosny (Poniedziałek) minął każdemu inaczej - jakieś szkolne rozgrywki i inne duperele. Drugi Dzień Wiosny był lajtowy- w n-nascie osób spędzony na wagarach u Meery i obmyślaniu wszelakich planów na dzień następny czyli dzisiaj (Środa jak by nie było to już 23 kwietnia ale ten czas sie śpieszy). No a środa jak środa (a awłśnie dlaczego nie było skróconych lekcji???) zaczęła się od ochrzanu naszej kochanej wychowawczyni na trzy tak właśnie trzy przypadkowo spotkane osoby. Dlaczego to zawsze my musimy miec pecha i spotkać kogoś w nieodpowiednim momencie. No ja nie wiem. PECH. PECH i jeszcze raz PECH. Do dupy z wszystkim. Później trzy denne lekcje (w tym jedna z małą drzemką na regenerację sił - historia) i dłłłłłłłłuuuuuuuugggggggoooooo oczekiwane śniadanie wielkanocne popołudniu i szaleństwa związane z nim. Zakupy 10litrów soku, Ekhm ciekawe czemu aż tyle?? Dzisiaj się dobrze prowadziliśmy.
Kelnerki the best, szczególnie koleżanka Kaśka która dzielnie obsłużyła pana Marka, i mały tekst kolegi Garouu który dopiszemy później.
A wg mnie najlepszy tekst to: " Bo Ci Króliczek Wielkanocny z banii zasadzi" nie wiem jakś aluzja do króliczków playboy'a czy co?

21:17, kermit32
Link Komentarze (1) »
niedziela, 20 marca 2005
Zaniedbane obowiązki
Wszyscy zaniedbali swoje obowiązki, no cóż trzeba to naprawić. Czwartek minął jak zawsze [******* - znaczy sie] czwartkowo, czyli obawa przed biologią. Ale jest rzecz którą prawie wszyscy będą pamiętąc. Osiemnaste urodziny Outura, łapanka i bicie go paskiem - oczywiście po czterech literach. Biedak co wycierpiał, nawet co po niektórym się odgrażał (mi też :). Czekam z niecierpliwością :). No ale cóż co dobre szybko sie kończy - jak ktoś to pięknie ujął. Piątek jak zawsze marnie, nasza ulubiona :) Pani Krystyna zrobiła łapanke na co po niektórych, i PRAWIE WSZYSCY  zeszli z katedry z uśmiechem na twarzy. Ale nie nalerzy się tym przejmować, NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI. Na LW dyskusja albo jak kto woli kłótnia między kobietami. (Drogie Panie nie kłóćcie się tyle, PROSZĘ WAS).
A więcej to już nie pamiętam.
I najważniejsza rzecz jutro DZIEŃ WAGAROWICZA. Ludzie podtrzymujmy tradycje.
Garou zajebiście wyszedłeś w materiale telewizyjnym. Jesteśmy dumni z przyszłych aktorów, kończących Gimpla.
20:34, kermit32
Link Dodaj komentarz »
środa, 16 marca 2005
Pink Bubble Gum Epidemy

nigdy nie wiadomo co sie stanie, gdy rozowa guma rozejdzie sie po klasie od PO. a to kolega Luke (tak, tak Skywalker - tylko zamiast Mocy woli cos zaintubowac) robi balony niczym melony, mnie zamiast melonow wychodza kondomy, reszta klasy dzielnie sluchajac Wiśni, miarowo przezuwa, az Wisnia niepewnym tonem przypomina o zakazie zucia (i w tym momencie juz widzialem te wyplute rozowe gumy, lecace na nia- skromny halun- niestety)

kermit zazucil mi damski glos dzisiaj- "nieoczekiwana zmiana plci???" tym pytaniem kolezanka Karolina wdeptala mnie w brudna podloge pelna zurzytych gum (nie tylko tych do zucia).

Matematyka przebiegla pod znakiem protestu za nie placeniem na zwyciezcow Kangura. Pan Marek dumnie oznajmil nam ze na szerokim forum kolegow i kolezanek skrytykowal oplaty na ten kapitalistyczby konkurs- bez echa - to tak jak jego wyklady w naszej klasie- bez echa... :]

fizyka. znow nie wiedzialem czy smiac sie czy plakac. dowcip pana Zbigniewa o ojcu i synu ktorzy plyna lodka [lodka Bols] nie wywolal spodziewanej reakcji pustego smiechu. co sie dzieje? skonczyly sie puste lecz zabawne dowcipy, a zaczely sie denne i z moralem??

20:05, garouuu
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 15 marca 2005
Pełen bulwers
Będąc na profilu biologiczno-chemicznym jestem oburzony trudnością w znalezieniu cech wspólnych barana i człowieka, jakich doświadcza Kolega poniżej. Złote bambosze i różowe truposze pozornie też mają gówno wspólnego. W każdym bądź razie w dniu dzisiejszym nie zasiliłem klasowego szeregu. Przybyłem jedynie na religię by księdza o ziemniaczanym nazwisku pocieszyć, gdyż zdaje się on zauważać, iż w rozpaczy szerzącego się dramatu geograficzno-matematyczno-biologicznego nikt nie ma już czasu na takie problemy jak: „Jezus Maria jak umrę to pójdę do piekła”. Swoją drogą trudno szukać piekieł w innym miejscu jak sala 23. Na koniec gratuluję Koledze wpisanemu poniżej stylu wypowiedzi. Chylę czoła i milknę w pokorze.
Baranki i Inteligencja

za malo w mojej glowie jest oleju by zrozumiec aluzje na lekcji geografii. dzisiejsze dygresje o tym co mamy wspolnego z barankami (czyt. baranami), inteligencją i urzedami, ktore bedziemy zajmowac po prostu mnie przerosly. przytloczony jakze trudnym dla mnie slangiem filozoficzno-geograficznym (czyt. post-PZPRowsko-katolicką propagandą) nie wiedzialem czy sie smiać jak to robil ogól klasowy , czy plakac... 

na matematyce dowiedzielismy sie, ze spr mozna zrobic w 7 min, ze pan Marek od nastepnego sprawdzianu bedzie sie bawil w pocztowca sluzbiste, ktory  pakuje do koperty i odsyla na adres zwrotny prace wg niego niechlujne i nieczytelne (moja praca zostala rowniez wyrozniona z tego powodu). Na urodziny dostanie pan od nas czapke Poczty Polskiej! Doceniamy wklad MENiSu w poszerzanie kwalifikacji naszej Kadry! W tym miesiacu zyskalismy nowa specjalnosc : matematykolistonosz - doreczyciel zlych wiadomosci...

18:19, garouuu
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 10 marca 2005
Piszę po latach

Po wtorkowym show emocje opadły szybciej niż okulary Tep...ki(CENZURA) na czubek jej nosa. Środa upłynęła na wyliczaniu powodów, dla których nie założy się maski gazowej. W rezultacie jednak znakomita większość maski założyła. Na matematyce można się było czuć jak podczas zabawy w rosyjską ruletkę. A było tak: Waxmundzka! Podaj jakąś różnicę! .....yyyy....eeee.....uuuu...oooo...yyyy (chyba po wujku...) .....4. I stało się. Od daty dnia tzn. 9 odejmował on bądź dodawał kolejne czwórki. Jakby nie kombinował (nie doceniam go) na mój nr by nie trafił. Jednak towarzysz matematycznego liczydła – SięŁukaszZDziwisz przeżywał strachy na lachy. Zlany zimnym potem co kilkadziesiąt sekund zadawał prawie retoryczne pytanie o treści: „Ile k***a do tego p***********o dzwonka?!”. Moja odpowiedź była wyczerpująca – „Daleko”. Dziś zaś propaganda dramatu języków polskiego i angielskiego została stłumiona poprzez odwołanie niniejszych przedmiotów. Zamiast tego 3 fizyki. Koleżanki K&M objąwszy się zademonstrowały Pani Sprzątaczce jak wygląda fizyka w naszej szkole. Na pozostałych dwóch fizykach nie byłem.

Notka

Admin cham wyciąl pewne nazwisko- kawał .uja z niego...

 
1 , 2 , 3
| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31